Jak się dogadać z nastolatkiem? - FRAGMENT

Przeczytaj fragment książki "Jak się dogadać z nastolatkiem?", aby poznać sposoby skutecznej rozmowy - bez kazań i moralizowania.

Ostatnie lata podstawówki i Dolina Krzemowa mają ze sobą wiele wspólnego – muszą zmagać się z codziennymi pułapkami ulotnej popularności oraz kapryśnymi przyjaciółmi i znajomymi. Podobnie jak twój nastolatek, technologia codziennie uczestniczy w wyścigu, którego stawką jest widoczność, kontakt i popularność.

Dorośli wzdrygają się na samą myśl o szóstoklasistach i technologii. Często sami ulegamy tej zmienności, ogłaszając w momencie, kiedy nasze dzieci wchodzą w okres dojrzewania, że technologia to samo zło, mimo że sami mamy z nią wieloletnie, pozytywne doświadczenia. Pomyśl o uspokajającej magii tabletu, edukacyjnych stronach internetowych, serwisach streamingowych z bajkami i niezliczonych innych udogodnieniach, dzięki którym życie z dziećmi staje się odrobinę łatwiejsze. Na początku wszyscy opiekunowie mają wrażenie, że utrzymują technologię pod kontrolą, albo przynajmniej odzwierciedla ona ich wybory. Ostatecznie jednak to nie media społecznościowe, messengery czy smartfony przerażają rodziców, ale skrzyżowanie technologii z nastoletnią wolną wolą, a przede wszystkim związana z tym faktem utrata kontroli nad własnym dzieckiem.

Nastolatki lgną do technologii jak ćmy do ognia – podświetlonego niebieskim światłem i ładowanego przez USB. Zjawisko to ma wiele przyczyn. Poniżej znajdują się trzy, które są najistotniejsze dla tego konkretnego etapu rozwoju młodego człowieka.

Po pierwsze, technologia jest społecznie akceptowalną formą zabawy. Lalki i figurki u dzieci w tym wieku idą już w odstawkę, ale potrzeba zabawy z użyciem wyobraźni pozostaje. Technologia pozwala im bawić się w sposób przywołujący dziecięce poczucie magii i nieskrępowanej swobody. Ponadto technologia jest niezawodnym sposobem na pozostawanie w kontakcie z przyjaciółmi, a nawiązywanie i umacnianie przyjaźni stanowi niewątpliwy priorytet dla ogromnej większości dzieciaków w tym wieku. Wreszcie technologia zapewnia dzieciom możliwość chronienia swojej prywatności przed wścibskimi dorosłymi.

Technologia zmienia się błyskawicznie, ale ty nie musisz

Błyskawiczne tempo zmian technologii oraz nieprzewidywalna, ulotna lojalność nastoletnich konsumentów to najważniejsze powody, dla których nie powinieneś w ogóle zawracać sobie głowy tym, które aplikacje aktualnie figurują na alarmujących listach wyświetlających się u ciebie na Facebooku.

Najbardziej niebezpieczne media społecznościowe, które uwielbiają twoje dzieci! Lub: Jak twoje dziecko może przechytrzyć cię za pomocą tych sztuczek w internecie! Albo też: Jeśli twoje dziecko używa tych aplikacji, to jesteś najgorszym rodzicem roku!

Cały czas powstają nowe listy, ponieważ cały czas powstają nowe aplikacje lub ich wersje. Nie pozwól się tym przytłoczyć. Ważniejsze od tego, które aplikacje akurat wzbudzają powszechny strach, jest zrozumienie trendów w funkcjach poszczególnych aplikacji i podjęcie decyzji o tym, gdzie postawić granicę. Na przykład możesz uznać, że twoje dziecko nie powinno korzystać z żadnych aplikacji, które udostępniają innym użytkownikom jego lokalizację, proszą użytkowników o anonimową ocenę lub opinię na temat innych, nie posiadają odpowiedniego narzędzia pozwalającego na blokowanie użytkowników wykorzystujących aplikację w niewłaściwy sposób lub łączą ze sobą wszystkich użytkowników platformy, zamiast pozwolić użytkownikowi samodzielnie wybrać listę osób do obserwowania. Powyższa lista nie jest w żadnym razie wyczerpująca, ale stanowi podpowiedź, na co zwracać uwagę.

Jeśli masz wrażenie, że błądzisz w ciemnościach i nie nadążasz za najnowszymi zagrożeniami dla twojej rodziny płynącymi z internetu, to znaczy, że zanadto skupiasz się na obronie, zaniedbując odpowiednią ofensywę. Nie jesteś w stanie śledzić na bieżąco wszystkiego, co się dzieje w sieci. Nie ma w tym nic złego.

Gdy rozmowa schodzi na nastolatki i korzystanie z technologii, drzewa zaczynają przesłaniać nam las. Jeśli zamiast roztrząsać szczegóły techniczne aplikacji spojrzysz szerzej i zaczniesz ze swoim nastolatkiem analityczną rozmowę o tym, w jaki sposób możemy i powinniśmy wchodzić w interakcje z technologią, umożliwisz mu skuteczniejsze zarządzanie swoją obecnością w sieci wśród nieustających zmian, jakie przynosi ze sobą każda kolejna aktualizacja.

Nie zapominaj, że to ma być zabawa

Nawet cyfrowym tubylcom nieobca jest nostalgia za pierwszą chwilą, gdy technologia zawładnęła ich wyobraźnią. Kiedy teraźniejsi dorośli chodzili niegdyś do gimnazjum, cudem technologii była kuchenka mikrofalowa i identyfikacja numeru w telefonie.

Twoje dzieci zapewne mają „obsesję” na punkcie telefonów, aplikacji, gier wideo i serwisów streamingowych, takich jak YouTube i Netflix. Rodzice często przeceniają znaczenie, jakie technologia ma dla dzieci. Obawiają się, że zanurzenie w cyfrowym świecie narazi je na niebezpieczne kontakty z obcymi, utratę kompetencji społecznych, bliżej nieokreślone, ale brzemienne w skutkach błędy, które mogą zrujnować im przyszłość, oraz narcyzm. Chodzi o to, że rodzice nastolatków żywili takie same obawy na długo przed tym, jak technologia wkroczyła do naszych domów. Tak się składa, że czas, kiedy twój nastolatek robi się opryskliwy, wycofuje się z życia rodzinnego i obsesyjnie myśli o tym, co inni sądzą na jego temat, zbiega się z gwałtownym wzrostem zainteresowania technologią. Ta korelacja nie oznacza oczywiście, że zachodzi tu jakiś związek przyczynowo-skutkowy. Gwałtowne zanurzenie się w technologię nie oznacza, że twoje dziecko uzależniło się od ciągów zer i jedynek, a jedynie to, że jedynki i zera ułatwiają mu nawiązywanie kontaktów z innymi ludźmi, prowadzenie rozmów i dostęp do rzeczy, które nagle stają się dla niego fascynujące.

Technologiczna narada rodzinna

Zrozumiałe jest, że może cię to przerażać, ale pamiętaj, że uczenie dziecka używania technologii w gruncie rzeczy nie różni się od uczenia go posługiwania się innymi narzędziami, np. nożyczkami, kuchenką czy samochodem. Niezależnie od tego, czego rodzice uczą pociechy, zazwyczaj odbywa się to według tej samej metodologii, w której najpierw pokazują, jak należy prawidłowo wykonywać daną czynność, potem pomagają wykonać ją dziecku, obserwują, jak radzi sobie samo, udzielają ewentualnych opinii i porad, a w końcu się wycofują.

Jest jednak jedna, zasadnicza różnica, którą zapewne wyraźnie dostrzegasz: w przeciwieństwie do wielu innych rzeczy, których nauczyłeś jak dotąd swoje dziecko, technologia wciąż jest czymś nowym i nieznanym także dla ciebie. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że twój nastolatek zaczął używać jej o wiele wcześniej od ciebie. W rezultacie czujesz się, jakby pociąg właśnie odjechał ze stacji, a ty stoisz na peronie i machasz dziecku, które właśnie znika za zakrętem.

Na pewno byłoby łatwiej, gdybyś mógł po prostu wysłać latorośl na technologiczny obóz szkoleniowy po osiągnięciu odpowiedniego wieku, na tej samej zasadzie, na której zapisujesz ją na kurs prawa jazdy, prowadzony przez wykwalifikowanych instruktorów i według ustalonego programu. Dzięki temu miałbyś z głowy naukę podstaw, a do tego oszczędziłbyś sobie stresu związanego z pierwszym, przerażającym zderzeniem z cyberprzestrzenią. Niestety, opanowanie współczesnej technologii to nie to samo, co nauka prowadzenia samochodu. Oczywiście wiele aplikacji wprowadza ograniczenie wiekowe od 13 lat, ale w przeciwieństwie do kursu na prawko dzieci mogą z nich korzystać, zanim ukończą odpowiedni wiek. (Przy okazji należy wspomnieć, że ograniczenia wiekowe nie mają nic wspólnego z tym, czy deweloper aplikacji uważa, że jej zawartość jest odpowiednia dla dzieci. Ograniczenie wiekowe wprowadzono dlatego, że deweloperzy aplikacji chcą gromadzić informacje o użytkownikach, a ustawa o ochronie prywatności dzieci w internecie [Children’s Online Privacy Protection Act] zabrania gromadzenia danych na temat osób poniżej 13. roku życia. By obejść ten zakaz i swobodnie gromadzić dane, aplikacje proszą użytkowników o weryfikację wieku).

Uczenie dziecka pozytywnej relacji z technologią może ci się wydać nienaturalne. Nie martw się tym. Zapomnij o technologii i skup się na najważniejszych nawykach i zachowaniach, które chcesz zaszczepić swojemu dziecku, zarówno w życiu rzeczywistym, jak i na ekranie.

Zapomnij o szczegółach technicznych i skup się na zasadach postępowania, których powinno przestrzegać twoje dziecko, zarówno w sieci, jak i w prawdziwym świecie.

Umiejętność wskazania tych nawyków i zachowań jest niezbędna do tego, aby nadążać za licznymi, niezwiązanymi ze sobą rozmowami na temat technologii, z którymi będziesz miał do czynienia we wczesnym okresie dojrzewania swojego dziecka. W efekcie często będziesz czuł się nie na czasie z najnowszymi trendami. Najważniejsze jest określenie na początku pozycji technologii w życiu twojej rodziny. To pozwoli wam ustalić najważniejsze zasady dotyczące korzystania ze zdobyczy technologicznych przez członków rodziny. Dobrym pomysłem będzie zwołanie narady rodzinnej, podczas której uzgodnicie wspólnie zasady i reguły. Jeśli potomstwo będzie uczestniczyć w ich ustalaniu, później będzie bardziej skłonne do ich przestrzegania. W ten sposób stworzysz fundament do konkretnych rozmów związanych z technologią w domu, zaczynających się od pytań w rodzaju: „Czy mogę zainstalować tę aplikację?”, „Dlaczego mam odłożyć telefon?” i „Czemu masz do mnie pretensje o to, co napisałam w sieci?”.

Wskazówki do technologicznej narady rodzinnej

• Zachowaj pozytywne nastawienie. Pamiętaj, technologia, jak każde inne narzędzie, może być wykorzystana w dobrych, złych i obojętnych celach. Jeśli zaczniesz rozmowę w atmosferze strachu lub położysz nacisk przede wszystkim na ochronę przed zagrożeniami, twoje dziecko uzna, że jesteś nie na czasie i raczej nie należy oczekiwać od ciebie otwartości na propozycje oraz gotowości do współpracy.

• Bądź otwarty. Niektóre technologie łatwo przyswoić. Dzięki domowemu systemowi alarmowemu mama czuje się bezpiecznie, aplikacja monitorująca poziom cukru u brata dosłownie ratuje mu życie, o aplikacjach do zamawiania jedzenia nie wspominając. Za to Snapchat? Trudno jest znaleźć cokolwiek pozytywnego do powiedzenia o tej aplikacji, ale twój nastolatek z pewnością może wyjaśnić ci, co jest w niej tak atrakcyjnego. Zanim uznasz coś za kompletnie bezwartościowe, warto posłuchać, jak inni postrzegają wartość.

• Ustal cel narady.  Na przykład: „Celem tej rozmowy jest określenie, jaką rolę w życiu naszej rodziny ma odgrywać technologia”.

• Poproś wszystkich członków rodziny o zgłaszanie swoich pomysłów. Nawet najmłodsi w rodzinie z pewnością będą mieli swoje zdanie na temat tego, na czym polega właściwe i niewłaściwe korzystanie z technologii. Gdy wszyscy uczestniczą w rozmowie, jest większa szansa na wypracowanie zrównoważonego rozwiązania.

• Nie zakładaj z góry wyniku. Zasiądź do rozmowy z otwartą głową. Jeśli twoje dziecko wyczuje, że narada jest tylko pretekstem, żeby wszyscy zgodzili się na twoje zasady, odmówi udziału.

• Bądź elastyczny. W miarę możliwości staraj się wypracować kompromis. Trudno jest zadowolić wszystkich, ale wszyscy powinni mieć poczucie, że coś zyskali. Przypomnij też dzieciom, że ustalenia z narady mogą z czasem podlegać zmianom. Wyjaśnij, że łatwiej jest być elastycznym ze świadomością, że jeśli się czegoś spróbuje i to nie zadziała, zawsze można spotkać się ponownie i przedyskutować ewentualne zmiany.

Pytania na początek technologicznej narady rodzinnej

• W jaki sposób technologia może się przydać lub pomóc naszej rodzinie?

• W jaki sposób technologia może nas rozpraszać lub zakłócać nasze życie?

• Jak możemy stwierdzić, czy technologia w naszym życiu przestała być źródłem
przyjemności i wsparcia, a zaczęła być źródłem problemów?

• Czy możemy coś zrobić, żeby lepiej korzystać z technologii? Czy przegapiamy coś
przyjemnego lub przydatnego, co mogłoby przynieść nam korzyść?

• Co możemy robić fajnego bez użycia technologii, żeby zrównoważyć jej obecność?
Czy przegapiamy coś przyjemnego lub przydatnego spoza świata technologii, co
mogłoby przynieść nam korzyść?

Osobista deklaracja technologiczna

W internecie czas, przestrzeń i relacje mają tendencję do zacierania się. Dlatego należy koniecznie uświadomić nastolatkowi, że świat internetowy jest jak najbardziej realny i obowiązują w nim te same zasady, co w świecie poza ekranem. Dobrym sposobem na to jest spisanie osobistej deklaracji technologicznej. Niech każdy członek twojej rodziny wypisze od pięciu do 10 rzeczy o sobie, w które chciałby, żeby wierzyli inni ludzie. Dla przykładu: Chcę, żeby ludzie wierzyli, że jestem twórcza, mam dobre serce, jestem zabawna, godna zaufania i sprawiedliwa.

Lista jest przewodnikiem po interakcjach w sieci. Zanim opublikujesz komentarz lub zignorujesz to, że ktoś jest obrażany w internecie, zadaj sobie pytanie: czy to, co robię teraz w sieci, pokazuje ludziom to, w co chcę, żeby wierzyli na mój temat?

Jak nie zepsuć rozmowy

„Spędzanie zbyt długiego czasu przed ekranem jest niezdrowe”.

Oprócz tego, że to stwierdzenie jest niejasne (co to znaczy „zbyt długi czas”?), pojawia się jeszcze jeden problem. American Academy of Pediatrics (Amerykańska Akademia Pediatrii) ostatnio skorygowała swoje zalecenia dotyczące czasu spędzanego przez dzieci przed ekranami, rezygnując ze wskazywania ograniczeń czasowych i zastępując je apelem do rodziców o skupienie się na jakości, a nie ilości. Nie każdy czas przed ekranem jest taki sam. Zamiast demonizować ekrany, lepiej rozmawiać z dzieckiem o równowadze. Nie ma nic złego w spędzaniu czasu przed ekranem, jeśli nie odbywa się to kosztem innych, zdrowych nawyków.

„Uzależnisz się”.

To dość przerażająca, ale jednocześnie niekonkretna i w gruncie rzeczy pusta groźba. Przypomina to czasy, kiedy rodzice straszyli dzieci, że od siedzenia zbyt blisko telewizora dostaną permanentnego zeza.. Uzależnienia to bardzo skomplikowane zagadnienie, a w kontekście technologii niezbyt jeszcze dobrze poznane. Organizacja Common Sense Media opublikowała wyniki obszernych badań na temat uzależnienia od technologii. Zanim zaczniesz się zamartwiać, a już na pewno zanim zaczniesz dostrzegać objawy u swojego dziecka, polecam zapoznać się z ich raportem. W tym czasie pamiętaj o tym, że uzależnienia od technologii, alkoholu, narkotyków, hazardu i gier wideo nie można ze sobą porównywać. Każdy rodzaj uzależnienia ma swoją specyfikę i wymaga dogłębnego zbadania, zanim zostanie postawiona diagnoza.

„Nie chcę, żebyś popełnił błąd, który będzie cię prześladował przez resztę życia”.

Jak można nie martwić się o coś takiego? Tyle się przecież słyszy o dzieciach, które doznały nieodwracalnych szkód wskutek błędów popełnionych w sieci. W najlepszym przypadku tracą uniwersyteckie stypendium. W najgorszym spełnia się największy koszmar każdego rodzica. Wszystkie nastolatki popełniają błędy i ponoszą ich konsekwencje. Niestety, internet niczego nie zapomina. Problem z powyższym stwierdzeniem polega na tym, że dla nastolatka ono nic nie znaczy. Wiadomo, że dzieci w okresie dojrzewania żyją chwilą obecną. Nie są zdolne do refleksji, że to, co dzieje się z nimi dzisiaj, będzie miało na nich wpływ, gdy osiągną sędziwy wiek 25 lat. Wiesz, c z y m tak naprawdę się przejmują? Tym, co o nich myślą ich znajomi. Nie warto marnować czasu na straszenie nastolatka tym, co będzie w przyszłości. Lepiej jest porozmawiać o tym, jaką cenę może zapłacić za swoje błędy tu i teraz. O społecznej izolacji, w którą może wpaść przez nierozważne postępowanie w sieci. Porozmawiaj ze swoim dzieckiem o tym, jakich wyborów powinno dokonywać, żeby zachować swoją reputację i pozycję społeczną. Bo to w tej chwili liczy się dla niego najbardziej

Oto najważniejsze, co musisz wiedzieć

1. Nie przejmuj się tym, że nie nadążasz za najnowszymi trendami w technologii, a zamiast tego skup się na opracowaniu zdrowego, zrównoważonego podejścia do technologii w twojej rodzinie.
2. Nie zapominaj o tym, ile radości i ekscytacji technologia wnosi w życie. Pamiętasz pierwsze urządzenie, które wprawiło cię w zachwyt? Pamiętasz, jak się wtedy czułeś? Tak właśnie zapewne czuje się teraz twoje dziecko. Postaraj się uczestniczyć w radości, którą mu to sprawia.
3. Dzieci nie kochają technologii dla niej samej, ale za to, że pozwala im nawiązać kontakt z innymi ludźmi, prowadzić rozmowy i daje dostęp do tego, co je fascynuje.
4. Technologiczna narada rodzinna to dobry sposób na wypracowanie wspólnych reguł, zasad i deklaracji, które następnie będziecie stosować, korzystając z sieci.
5. Narzędzia, które są przydatne, mogą również szkodzić. W rozmowach o technologii należy zachowywać równowagę. Technologia sama z siebie nie jest ani dobra, ani zła.
6. Bądź wyrozumiały dla ludzi, którzy popełniają błędy w sieci, tak jak jesteś wyrozumiały dla ofiar wypadków samochodowych. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Wszyscy wciąż się uczymy.

Fragment książki Jak się dogadać z nastolatkiem?

O autorce:

Michelle Icard – jest członkinią zespołu zajmującego się sprawami rodzicielstwa w programie Today i serwisu NBC News Learn oraz autorką książki Middle School Makeover. Pisała dla „Washington Post”, „Chicago Tribune”, „The Christian Science Monitor”, „Redbook”, „Time” i „People”. Opracowane przez nią programy kształtowania młodych liderów, Athena’s Path i Hero’s Pursuit, są wdrażane w gimnazjach w Stanach Zjednoczonych, a jej program wakacyjnej szkoły liderów jest realizowany na ponad dwudziestu letnich obozach w całym kraju. Mieszka z rodziną w Charlotte w Karolinie Północnej. Więcej informacji: MichelleIcard.com.

Bibliografia:
Icard M., Jak się dogadać z nastolatkiem?, Samo Sedno, Warszawa 2021.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć